Upadająca parafia

  Zainteresuj tematem więcej osób:


Strona 3 z 3

Jarek 09-01-17 1:33

Te wszystkie wpisy mówią o jednym i sprowadzają się do jednego, księże proboszczu nie tędy droga. Jesteś człowiekiem wykształconym a nie potrafisz zrozumieć że w Stawiszynie żyją i mieszkają normalni ludzie, wierzący i mniej wierzący po prostu normalni. Więc tak należy to traktować. A Ty stosujesz te górnolotne łacińskie myśli skierowane nie wiadomo do kogo. Młodzi ludzie do kościoła nie chodzą bo dość mają polityki i tanich zagrywek - to znaczy że są źli, nie, trzeba ich ukierunkować. i tutaj jest Twoja rola. Dlaczego parafianie wybierają msze kiedy sprawuje ją ksiądz Alek - ponieważ nie ma polityki, łaciny i aluzji że parafianie nie śpiewają. A może należałoby zreflektować się i oddać Bogu co boskie a Cesarzowi ci cesarskie?

Odpowiedz Cytuj
Bobo 17-01-17 11:31

Piszcie nie obawiając się potepienia

Odpowiedz Cytuj
Wierny 24-01-17 12:08

Tylko Bóg jest miłością a o reszcie nie dyskutuj

Odpowiedz Cytuj
Magda 17-02-17 13:08

Upadająca ta parafia to może była, ale w czasie jak rządził (dosłownie) proboszcz Posłuszny, jak widzę przez wielu tu (niestety) wielbiony. Najpierw odniosę się do słów twórczyni tego tematu czyli "parafianinki": - chodzę do kościoła i jakoś nigdy nie odczułam, żeby ksiądz na mnie krzyczał, że nie chodzi się do kościoła. Może nie odczułam tak dlatego, że nie mam pięciu lat i podniesiony głos nie jest dla mnie krzykiem. Owszem, zwrócił ksiądz Jakub kilka razu uwagę na mszy, że jest mała frekwencja. Ale jak sama napisałaś droga parafianinko - tyczyło się to tych, którzy do kościoła nie chodzą, czyli notabene tych których fizycznie w kościele nie ma, więc ciężko żeby to słowo do nich trafiło. A na pewno jako głęboko wierząca osoba i osoba, która chciałaby żeby ludzie nie odwracali się od Boga zdajesz sobie sprawę, że w Twojej gestii również jest aby ludzi zachęcać do chodzenia do kościoła. Po drugie czy jeśli w jakimś zakładzie pracy szef zobaczy, że pracownicy odpuszczają i nie przychodzą do pracy to zignoruje ten fakt i nic z tym nie zrobi? Nie, wręcz przeciwnie. Nie będzie się nawet cackał i pewnie nawet nie ostrzeże tylko od razu taką osobę zwolni. A ksiądz Jakub jest jednak proboszczem tej parafii, czyli osobą która w jakiś sposób nią zarządza i zależy ma na tym, żeby wiernych do kościoła przyciągnąć. Ale niestety prawda w oczy kole i Ci co tutaj się tak burzą i jeżdżą po księdzu Jakubie sami pewnie chodzą tylko co niedzielę do kościoła i to nie każdą (no bo w niedzielę to już wypada, bo ludzie przecież wtedy widzą). A msze, pragnę zauważyć są też codziennie i chciałabym wierzyć, że osoby wypisujące tutaj te głupoty chodzą codziennie do kościoła (nie przepraszam, jednak w to nie wierzę ). Droga "parafianko" proszę Cię napisz to co napisałam po łacinie, skoro każdy zna grekę i łacinę. Na pewno nie sprawi Ci to trudności. Ja jestem z troszkę młodszego pokolenia i mimo tego, że miałam łacinę w szkole (Ty też na pewno ją miałaś) to ni w ząb łaciny nie potrafię. Ale w parafii Stawiszyn na pewno są sami poligloci Owszem, za księdza posłusznego było zrobione więcej. Ale parafianko, zauważ, że ksiądz posłuszny zrobił kaplicę, kostkę (za którą notabene nie płacił) i jakieś inne pierdoły, które służyły upiększeniu, czyli temu, żeby "było ładnie". Naprawa wieży jest przedsięwzięciem dużo większym i droższym (na pewno wiesz jakie były kwoty "przedsięwzięć" posłusznego, a jakie księdza Jakuba, bo było to mówione na mszach, na które chodzisz) i przede wszystkim służy bezpieczeństwu, bo nieraz z tego dachu dachówka spadła. Ciekawe czy jakby taka spadająca dachówka zrobiła komuś krzywdę za czasów posłusznego to czy też byś dalej go tak broniła, że z tym zwlekał. Nie wspomnę już o przekrętach posłusznego, które są powszechnie wiadome i udokumentowane, o jeździe pod wpływem niektórych naszych ex-księży. Ale Wy pewnie coś z tego mieliście, Wam też coś "skapło" skoro tak bronicie Posłusznego. Szkoda, że dla parafii to była marna wizytówka. Niestety do pasterki się nie odniosę, bo na niej nie byłam (już widzę Twój złowieszczy wzrok, jak mogłam nie być?!). Z chodzeniem do kościoła u mnie jest wręcz odwrotnie - ja sama chodzę chętniej, moja rodzina również, nawet osoby, które za Posłusznego nie chodziły do kościoła bo nie mogły słuchać jego ględzenia zaczęły chodzić. Sama chodząc do kościoła za czasów posłusznego na kazaniu się wyłączałam. Jego odczytywane z kartki kazania, że powinniśmy się miłować, że miłosierdzie jest najważniejsze itp. w zderzeniu z tym, jak chamski i gburowaty potrafił być było naprawdę przykre i pokazywało jak zakłamany był ten człowiek. Tym bardziej przykre, że mówił to w kościole, przed Bogiem. Nigdy (!) na moje "szczęść Boże"/"Niech będzie pochwalony" mi nie odpowiedział. W jednym się zgodzę, że kościół w Polsce jest zbyt upolityczniony. Ale odnosi się to do całego kościoła i księża w Polsce naprawdę nie zdają sobie sprawy, jak bardzo tym sobie szkodzą. Ludzie mają dosyć polityki na co dzień, bo wpycha im się już nawet do łóżek więc nie chcą dodatkowo słuchać o polityce w kościele. Tym bardziej, że ta polityki opiera się na wiecznych kłótniach, kłamstawach, podżeganiu. Sama nie umiem śpiewać, ale nie dziwi mnie to, że ksiądz mówi o żywszym i głośniejszym śpiewaniu. Jak słyszę na niedzielnej mszy to śpiewanie jakby nikt nie jadł od tygodnia, jakby śpiewał za karę to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Ludzie! Śpiewacie o Jezusie, o jego zmartwychwstaniu, narodzeniu jakby to było śpiewanie na pogrzebie! Przejmujecie się bardziej tym, że sąsiad w ławce obok usłyszy jak fałszujecie i dlatego wolicie śpiewać cicho jak myszy pod miotłą. Ale kolejny raz - prawda w oczy kole. Szczerze, naprawdę współczuję księdzu Jakubowi i Alkowi, że trafili do naszej "kochanej, najmądrzejszej" parafii w Stawiszynie. Tutaj człowiek, człowiekowi wilkiem niestety. Każdy na każdego patrzy, ocenia, krytykuje, ale oczywiście za plecami - bo odwagi, żeby powiedzieć wprost to nikt nie ma. A czy ktoś z Was pofatygował się chociaż raz i poszedł do księdza, zaoferował jakąkolwiek pomoc, żeby tą naszą wspólnotę (parafia jest wspólnotą - tak dla przypomnienia, bo chyba nikt na tym forum o tym nie wie) jakoś ulepszyć? Tutaj jesteście tacy mądrzy, a gdzie jesteście jak trzeba coś zrobić dla parafii, którą tak bardzo kochacie (na pewno bardzo ją kochacie, skoro tak tutaj jak lwy i lwice o nią walczycie). Co robicie faktycznie, żeby parafię usprawnić? Gdzie wtedy jesteście? Naprawdę współczuję naszym księżom, że muszą patrzeć jacy zawistni, słabi i bez cienia samokrytycyzmu ludzie są w tej parafii i gminie. Popatrzcie najpierw na siebie, chociaż z odrobiną krytyki i siebie naprawiajcie, a potem krytykujcie innych. Parafia to nie tylko księża, to przede wszystkim parafianie. Najpierw zacznijcie siebie naprawiać "parafianie" od siedmiu boleści. A jeśli coś Wam nie pasuje to ruszcie tyłki i zróbcie coś z tym, a nie tylko przed komputerem macie odwagę coś napisać. Albo tak jak "parafianka" idźcie do parafii na Majkowie, skoro tam jest tak miło (tam na pewno ksiądz na nikogo nie "krzyczy"). Mnie nie będzie żal, jak tacy zawistni parafianie przestaną siadać obok mnie w kościele. Więcej pokory ludzie, samokrytycyzmu i życzliwości. Bo jak tak dalej pójdzie nikt normalny w tej gminie nie zostanie. P.S. Księże Jakubie i Alku - jeśli czytacie to forum (z jednej strony mam nadzieję, że nie, jak zobaczyłam co ludzie to wypisują) to naprawdę Was podziwiam za cierpliwość i pracę, którą tu wkładacie. Jest mi naprawdę przykro i wstyd za mają parafię. Chciałabym napisać, że będzie lepiej, ale sama nie do końca w to wierzę, bo ciężko zmienić mentalność ludzi. W każdym razie z własnego otoczenia wiem, że wielu parafian bardzo cieszy się, że tu przyszliście i jesteście w naszej parafii. Ja sama dużo chętniej chodzę do kościoła Ciężko się nie przejmować tym co inni, zawistni mówią, ale z doświadczenia i z mieszkania w Stawiszynie wiem, że nie ma wyjścia. Trzeba robić swoje i tyle. Nie można pozwolić, żeby zakompleksieni, zawistni ludzie, nie mający dystansu do siebie i pokory odbierali nam radość z życia. Gdyby jeszcze komuś kiedyś przyszło do głowy, żeby pisać list do biskupa (tak jak wpadły na to mądre mamusie z naszej parafii) z jakimiś bredniami, to chętnie wyślę dziesięć listów w których opiszę na jak dobrych księży nasza parafia trafiła Pozdrawiam i życzę bardzo dużo siły, cierpliwości i radości! Dla Was też drodzy "parafianie" - dużo radości i MIŁOŚCI! ) "Miłuj bliźniego, jak siebie samego"

Odpowiedz Cytuj
Matoł 17-02-17 16:13

Trzeba tu jedną rzecz sprostować - nikt nic złego na ks Alka nie napisał! Ks Alek jest super, bardzo go szanuję i jest prawdziwym księdzem z powołania. Wydaje mi się, że nikt do niego nic nie ma w naszej parafii, ale z drugiej strony my jesteśmy dosyć specyficzni, więc kto to wie. Proboszcz jest oderwany od rzeczywistości moim zdaniem. Niestety trafił do naszej parafii, może w innej, bardziej bogatej czy wyedukowanej, lepiej by się odnalazł. Poprzednik był tragiczny i średnio go tolerowałem, ale ten jest chyba jego wychowankiem, tak mi się obiło o uszy przynajmniej, nie wiem, ile w tym prawdy.

Odpowiedz Cytuj
Magda 17-02-17 21:52

Ja też w żadnym momencie nie broniłam księdza Alka - to co napisałam to napisałam w kontekście bycia na parafii w Stawiszynie. Bo nawet jeśli nikt tu nie skrytykował księdza Aleksandra to jednak na pewno łatwo w naszej parafii nie ma. Chciałby wiele zmienić, naprawić, ma zapał, ale myślę, że niejeden raz został "sprowadzony na ziemię" biorąc pod uwagę podejście i zapał z kolei parafian do wszelkich zmian. Możesz napisać w jaki sposób objawia się oderwanie od rzeczywistości księdza Jakuba? Bo nic takiego nie zauważyłam. Jeśli pisząc, że ksiądz Jakub był podobno wychowankiem Posłusznego miałeś na myśli, że jest podobny do niego to sorry, ale Posłuszny nawet nie umywa się do księdza Jakuba. Nie wiem co edukacja i bogactwo ma do podejścia do proboszcza i parafii, ogólnie i w tym konkretnym przypadku?

Odpowiedz Cytuj
Matoł 20-02-17 10:16

Nie, nie miałem na myśli podobieństwa, tylko konkretne nauki jednego od drugiego. Bogatsza parafia - bowiem 30zł co miesiąc to wygórowana stawka na nasze warunki. Z resztą, jak to stwierdził przy ogłoszeniach parafialnych kilka lat wstecz - "przecież to tylko złotówka dziennie". Tak, to jest oderwanie od rzeczywistości, bo to daje 360zł rocznie, a to jest np. pół miesięcznej rentki starszej osoby. Wiem, jak wyglądały zbiórki i najczęściej dawali ci biedniejsi, o dziwo. Edukacja, bo z nami nie ma dyskursu, ale za to nam się mówi, że jesteśmy źli, grzeszni, nie chodzimy do kościoła (będąc w kościele, cóż za paradoks). No ok, jesteśmy ludźmi, to jest w naszej naturze, że tacy jesteśmy, ale czy to jest jedyny słuszny temat na kazania? W dni poszednie nie masz kazań, więc nie wiem, o co Ci chodziło z tym chodzeniem do kościoła w tygodniu. A potem wychodzimy w świat utytłani, z poczuciem winy i wcale nie z poczuciem dumy, że jesteśmy chrześcijanami, wyznawcami jedynej wiary, gdzie Bóg zrobił coś dla nas, nie potrafimy nawet powiedzieć po co On to zrobił dla nas, całej logiki za tym nie potrafimy wyjaśnić, nawet jej nie widzimy, nie wiemy, że ta logika w ogóle jest. Za to wiemy, że jesteśmy grzeszni i nie chodzimy do kościoła. Mamy być kalekami katolikami, czy świadomymi katolikami? Może słuchanie takich dobijających kazań odpycha? A może kazania, które by naprawdę uczyły, stymulowały do rozmyślań, poprawy itp itd przyciągnęłyby tych, którzy nie chodzą do kościoła? W Wa-wie mają ks Pawlukiewicza, który przyciąga warszawiaków z różnych parafii swoimi kazaniami.

Odpowiedz Cytuj
Filozof 07-03-17 10:39

Z filozoficznego punktu widzenia wszystko moźna udowodnić i wszystko zareagować ten dyskurs prowadzi do nikąd.

Odpowiedz Cytuj



Wróć do tematów

Adres tej witryny: https://stawiszyn.istrefa.com

istrefa gmina Stawiszyn | istrefa powiat kaliski | istrefa wielkopolskie | istrefa Polska

Stawiszyn - miasto, gmina miejsko-wiejska, powiat kaliski, województwo wielkopolskie - portal lokalny
Kod pocztowy: 62-820


Info

  • Strona nie wymaga rejestracji ani logowania.
  • Każda nowa wypowiedź jest anonsowana na stronie głównej.

Szukaj...


Zgłoś problem...

Zgłoś problem techniczny związany z działaniem portalu.

Zgłoś problem