Rzady "Pani" Przybylskiej i Rutkowskiej oraz dyrektorki przedszkola w Stawiszynie

  Zainteresuj tematem więcej osób:


Strona 3 z 4

Matoł 30-01-17 16:23

Grzegorz - masz rację. To widać jak na dłoni, że sami zainteresowani tutaj się "bronią". Panicz - zawód nauczyciela już dawno wyzbył się tego etosu. Przy obecnych zmianach społeczno - kulturowych charakteryzującymi się westernizacją naszego kraju, nauczyciel stał się zawodem jak każdy inny. Nauczyciel nie daje dobrego przykładu wychowankom, patrz komentarze powyżej, jest często niedouczony, legendy chodzą po gminie, jak naszych nauczycieli wsadza się w autobusy i wysyła na pseudo szkolenia czy po jakieś niezbędne zaświadczenia itp itd. Pracę dostaje się po znajomości, nie mając często predyspozycji do tego zawodu, więc gdzie tu miejsce na etos? Nie te czasy! Przy niżu demograficznym nauczyciele powinni się trochę bardziej starać, bo nie są niezbędni, na ich miejsce czeka kolejka osób, która ma wykształcenie, predyspozycje i przede wszystkim chęć służenia młodszym pokoleniom, a nie reprezentują rozczeniowej postawy: "Zapewnienie dzieciom opieki wychowawczej – to niezapłacona praca!". Takie myślenie w obecnych czasach jest anachronizmem i świadczy o nieprzystoowaniu do obecnej sytuacji.

Odpowiedz Cytuj
Panicz.wl 01-02-17 13:59

@Matoł [30-01-2017 15:23:50] ___ Wcześniej napisałem, jak jest i jak być powinno. — Nie jest wcale wykluczone, że... o edukacji od początku, w temacie np.: „władza i demokracja w przedszkolu”(!), itd. itp. szokujących programach, dotyczących – Waszych, Państwo dzieci, decyduje ktoś z pewnej "fundacji", podobnej do... (Comenius)? – [od patrona]. ^

Odpowiedz Cytuj
Panicz.wl 01-02-17 14:31

@Matoł [30-01-2017 15:23:50] ___ c.d. Przyszły nauczyciel nie musi mieć [i nie ma] predyspozycji [(rozumianej, jako wrodzonej skłonności) – do czego?] do zawodu, którego – w sposób naturalny – jeszcze nie zna. Wystarczy, że ktoś rodzi się ze zdolnościami do jakiegoś zawodu, lecz to już jest — predestynacja (przeznaczenie). W miarę rozwijania ukierunkowanych uzdolnień własnych (a permanentna edukacja jest obowiązkiem nauczyciela!) staje się powoli, z nauczyciela początkującego – nauczycielem bardziej doświadczonym, co wcale nie znaczy, że ta jego praca, bywa dla niego, z upływem lat... łatwiejsza? Nie. Zawód nauczyciela jest "stary jak świat” – choćby zacząć od konfucjanizmu [system nauk Konfucjusza i jego uczniów] (VI-V w. p.n.e.)], tj. na długo przed Akademią Platońską (IV w. p.n.e.); w Chinach, Indiach, Grecji, Egipcie, Rzymie nauczyciel – to jeden z najbardziej cenionych i szanowanych zawodów. Jedynie ludy barbarzyńskie nie odczuwały "głodu wiedzy”. W polskiej tradycji (choćby w okresie pozytywizmu), praca nauczyciela uważana była za swego rodzaju posłannictwo. Trudno nie wspomnieć np. jaskrawego przykładu poświęcenia się wiejskiej nauczycielki dla chłopskiej społeczności, w noweli Stefana Żeromskiego – "Siłaczka”. Tacy społecznicy, jak nauczycielka Stanisława Bozowska, czy doktor Paweł Obarecki nie byli wówczas... zjawiskiem (rzadkim). Lecz ich działalność nie odniosła oczekiwanych skutków, poprzez m.in. brak zorganizowania(?). Pracować nad /szeroko pojętą/ edukacją ludzi ubogich oraz mieć na względzie swoje utrzymanie, wykluczało wzajemną harmonię posiadanych wcześniej ideałów i młodzieńczej gotowości do największych poświęceń. Przegrała nauczycielka. Poniósł klęskę także (młody jeszcze) lekarz. Minęło półtora wieku od tamtych dni. Gdyby się jednak dobrze przyjrzeć – można (bez wysiłku), także i w teraźniejszości znaleźć analogię do owej, minionej epoki. ^

Odpowiedz Cytuj
Matoł 01-02-17 17:55

Panicz, piszesz o rzeczach, które ni jak się mają do obecnej sytuacji. Owszem, w szkole każdy zapoznał się z wyżej wymienionymi przykładami, ale co z tego? Zawód nauczyciela zdewaluował się i już za wiele nie znaczy dla ogółu. Jednego dnia można być nauczycielem, a drugiego nie i można pracować w ubezpieczalni, księgarni czy sekretariacie. To nie jest już zawód na całe życie. Mamy kartę nauczyciela, czego za czasów Żeromskiego nie było. W ogóle tak odległe porównania są dla mnie komiczne. Może zaraz porównamy lekarzy do felczerów? Bez przesady... Nie twierdzę tego, że kiedyś nie było etosu nauczyciela. Twierdzę jedynie to, że tego etosu już nie ma, bo czasy się zmieniły. Nauczyciel to w dzisiejszych czasach zwyczajny zawód. Tylko ktoś oderwany od rzeczywistości będzie wierzył w mit o "społecznikach" nauczycielach. Być może ktoś, kto sam jest nauczycielem lub z takowym związany, będzie sięgał po takie porównania. Terminologia, jaką się posługujesz, wskazuje na to, że sam jesteś z tego środowiska, bądź jesteś blisko tego śrdodowiska. Twoja wypowiedź jeszcze bardziej podkreśla kontrast między tym, co uważają ludzie obecni tu na forum o paniach z przedszkola, a tym, co Ty uważasz o nauczycielach. To raczej pogrąża jeszcze bardziej te panie, gdyż pokazuje kotrast między heroiczną postawą idealnego nauczyciela, a kobietami, które lepiej traktują dzieci z zamożniejszych rodzin.

Odpowiedz Cytuj
Panicz.wl 02-02-17 12:12

@Matoł [01-02-2017 16:55:58] ___ Wypowiedź moja, bardziej dotyczyła cyt. wątku:

... „o edukacji od początku"
... 1). Ale, jeżeli został wyłowiony choć jeden (anachroniczny) owoc socjalizmu, w postaci Karty nauczyciela – to i tak wiele. (sarkazm!) 2). Jeżeli, okres 150 lat w historii, stanowi dla Pana... lata świetlne, dlaczego nie przyjąć bazy "postępu" w polskiej oświacie, np. od 1972 r. (powstała wtedy poprzedniczka KN)? Do sedna: — Jestem daleki od trywialnego, własnego sposobu wyobrażenia dot. czasu i przestrzeni.
Zawód nauczyciela zdewaluował się i już za wiele nie znaczy dla ogółu.
(...) Zawód nauczyciela sam się nie zdewaluował! Był i jest dewaluowany systemowo. — Pomijam pomysł szkoły państwowej, a zrodzony na przestrzeni dziejów (w swoim czasie, pomysł mający też swoje, dobre strony). Do XVI w., nikomu w Polsce nie przychodziło do głowy, ażeby państwo miało zajmować się szkolnictwem. Dlaczego? [Nie powinno być problemów z odpowiedzią.] — Epokę pozytywizmu już przerobiliśmy, jako... lata świetlne. — Po 1945 r., monopol władzy nad szkołami (a tym samym, nad nauczycielami) posłużył do walki państwa z Kościołem! Pokłosie tej działalności, to obniżanie się poziomu moralnego i umysłowego młodzieży, które postępowało /może nie gwałtownie, lecz/ systematycznie. [(przyp. wł.) – zaplanowana ateizacja społeczeństwa, w imię tzw. świeckości państwa. Nie zmieniła tej sytuacji, wspomniana wyżej: Karta Praw i Obowiązków Nauczyciela z 1972 r. Dziwne? (sarkazm!)] — Od nauczycieli i pedagogów (ale nie tylko) wymagano w okresie PRL-u, m.in.: – politycznej podległości (skundlenia) [ultymatywny nacisk na zadeklarowanie przynależności do komunistycznej partyi, pzpr], tudzież – spolegliwości... (co wydaje się naturalne, jednak fałszywie lansowanej; oczekiwano miałkości, wręcz braku (wyzbycia się) prawdziwego charakteru nauczyciela-wychowawcy!?), którą później bezczelnie wykorzystywał nawet najbardziej tępy i niesforny uczeń-chuligan [instynkt stadny]. Rezultat tej "postępowej pedagogii", mogliśmy oglądać (Internet), jako nagrane telefonami komórkowymi — sceny bandyckiego horroru! — Krzyże w polskich szkołach zdejmowano w roku 1958 [wydarzenia zwane 'wojną o krzyże']; (metodą małych kroków, trwało to do roku 1961). Nauczanie religii przeniesiono ze szkolnych klas, do parafialnych salek katechetycznych. [Jeszcze w roku szkolnym 1957-1958, na świadectwie widniała ocena z religii!] — Zapomniano(?) wtedy – nie pamięta się także i dziś, że polska szkoła musi służyć cywilizacji. Jakiej? [Odpowiedź jest tyleż prosta, co oczywista.] ^

Odpowiedz Cytuj
Matoł 02-02-17 14:18

Napiszę krótko i na temat, bo nie ma sensu wchodzić w dywagacje, które odwracają kota ogonem i nic nie wnoszą do dyskusji na temat zachowania owych pań. Ryba psuje się od głowy.

Odpowiedz Cytuj
Mis 02-02-17 17:02

Tylko niedługo w Zbiersku będzie tak samo bo już pani burmistrz kilka znajomych już wkręciła

Odpowiedz Cytuj
Wiocha 02-02-17 19:53

Panicz ty się wycofaj , nie pisz o klerze , bo kasy nabrali z prywatyzacji , przekrętów w ostatnich 3o latach . a za komuny też dobrze się mieli , choć w szkole nie uczyli , a wojsko na dobre im wyszlo , bo teraz zostają generalami czy oficerami , najlepiej by bylo tak że ci co zdobyli za darmo tytuly na uczelniach komunistycznych , z rzekli tych śmierdzących tytulów , a nie okazywali arogancji i poniżania nauczydzieli z poprzedniego ustroju .

Odpowiedz Cytuj
Rodzic 03-02-17 11:07

Zgadzam się z niezadowoloną.W przedszkolu rządzi własnie sąsiadka burmistrzowej.A p Przybylska i dyrektorka mają mało do gadania.Nie długo p rudkowska bedzie rządzic całym przedszkolem.Zgadzam sie równiez z tym że niestety p Przybylska ma swoich pupilów z tych "lepszych domów" których traktuje duzo lepiej od innych dzieci a tak pani pedagog z wykształceniem nie powinna robić bo dzieci są wszystkie równe nie ma gorszych.A p Zbyszek zamiast pracować w przedszkolu to pracuje u p dyrektor w ogródku a prace za p Zbyszka muszą wykonować pracownice oczywiscie nie p rudkowska bo tą zawsze broni p przybylska.p rudkowska jest od rządzenia i wołania kasy na rodziców.A jeżeli chodzi o obiady to masakra.Piszą ze ma być pieczone jabłko z czekalodą a podaja surowe jabłko.albo same jogurty.Ma byc ryba a jest co innego.panią z kuchni nie chce sie gotowac a dzieci na tym cierpia a rodzic płaci nie wiadomo za co.Przedszkole zeszło na psy.A forum jest po to żę by pisac prawde.jestem pewna ze my rodzice wezmiemy sie za to za to że by nasze dzieci mi8ały odpowiednie obiady i było dobrze traktowane!

Odpowiedz Cytuj
Ojciec 03-02-17 11:41

Jeszcze nikt nie napisał że taka nauczycielka powinna się zając nauczaniem dzieci a nie plotkowaniem i wypytywaniem dzieci co robią rodzice jak siedzą w domu albo czy chodzą gdzieś na imprezy.A taki 6 latek drogie panie nauczycielki wszystko powie w domu,więc zajmijcie się czyms innym a nie plotkowaniem.Chyba za duzo was tam siedzi.A wyjazdy na basen,wybrane dzieci są wycierane ubierane a reszta niech sama sobie radzi.Kiedys było inaczej a pod rządami sąsiadki p burmistrzowej p Przybylska sie bardzo zmieniła niestety na gorsze

Odpowiedz Cytuj



Wróć do tematów

Adres tej witryny: https://stawiszyn.istrefa.com

istrefa gmina Stawiszyn | istrefa powiat kaliski | istrefa wielkopolskie | istrefa Polska

Stawiszyn - miasto, gmina miejsko-wiejska, powiat kaliski, województwo wielkopolskie - portal lokalny
Kod pocztowy: 62-820


Info

  • Strona nie wymaga rejestracji ani logowania.
  • Każda nowa wypowiedź jest anonsowana na stronie głównej.

Szukaj...


Zgłoś problem...

Zgłoś problem techniczny związany z działaniem portalu.

Zgłoś problem